“Possessor” to dzieło filmowe młodego Cronenberga, syna słynnego reżysera Davida Cronenberga. Fabuła opiera się na istnieniu tajemniczej organizacji, która umożliwia wchodzenie w ciała wybranych osób, a w konsekwencji wykorzystywać je do wykonywania zabójstw na zlecenia. „Possessor” stanowi wizjonerską wizję ze wspaniałą obsadą aktorską. W rolach głównych występują: Andrea Riseborough, Christopher Abbot, Sean Bean oraz Jennifer Jason Leigh. Tematyką i wykonaniem „Possessor” przypomina częściowo netflixowy serial „Czarne lustro” oraz dzieło „Incepcja”.

tablet photo

„Possessor” – piorunująca wizja kondycji człowieka

W „Possessorze” ukazana została niebezpieczna wizja dotycząca wysoko rozwiniętej technologii. To za jej sprawą główna bohaterka filmu, Tasya Vos (Andrea Riseborough), wykonuje zlecenia zbrodni, dokonywanych cudzymi rękami. Dzięki technologii możliwe jest wszczepianie w ludzki mózg specjalnego urządzenia, które przenika do umysłu wybranej jednostki. Choć w „Possessorze” główną rolę odgrywa silna postać, kobieta opanowana i pewna siebie, to wykonywana przez nią praca nie pozostaje bez wpływu na jej psychikę i dotychczasowe funkcjonowanie. Czy uda jej się pogodzić rolę żony oraz matki z nietypowym zajęciem?„Possessor” to połączenie thrillera z science fiction, a akcja rozgrywa się w klimacie body horroru oraz cyberpunkowych produkcji. Tytułowym posesorem jest Tasya Vos, która pojawia się w trakcie wykonywania zlecenia, podczas którego wybiera wielokrotne zadźganie nożem zamiast użycia do tego przygotowanej wcześniej broni. To wydarzenie ukazuje nam prawdę o zawiłościach jej skomplikowanej psychiki. 

Pierwsza część „Possessora” jest skoncentrowana na budowaniu klimatu świata przedstawionego, a także wtajemniczaniu widzów w pracę głównej bohaterki i tworzeniu nastroju pasującego do natury Tasyi. Brakuje w niej empatii, wszystko jest owiane nutą chłodu i obojętności. Aktorka doskonale wciela się w swoją rolę, tworzą postać z jednej strony wielowymiarową, z drugiej zaś nieludzką – niejako skorupę jednostki ludzkiej, która wyłącznie oczekuje na wejście w innego człowieka i wypełnienie tym samym siebie. 

Possessor” to niewątpliwe dojrzałe, przemyślane kino. Przypadnie do gustu każdemu, kto nie obawia się w filmach kontrowersji i brutalnych scen. Wiele tu bowiem morderstw, krwi i scen zbyt mocnych dla osób o dużej wrażliwości. Jeżeli jednak jesteśmy odporni na tego typu zabiegi filmowe, to z pewnością w dziele Cronenberga odnajdziemy wiele ważnych aspektów i pytań o ludzką kondycję.